Interpelacja w sprawie finansowania przez rząd programów propagujących homoseksualizm


   Powołany przez rząd RP pełnomocnik ds. równego statusu kobiet i mężczyzn p. Izabela Jaruga-Nowacka zadecydowała o przyznaniu w tym roku dofinansowania dla trzech spośród 62 ubiegających się o takie wsparcie projektów realizowanych przez organizacje pozarządowe zajmujące się dziedzinami będącymi w sferze zainteresowania pełnomocnika, określonej w rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów tworzącym ten urząd. Znamiennym wydaje się fakt, że aż 2 na 3 dofinansowane projekty polegają na promocji zachowań homoseksualnych.    Pierwszy z tych projektów, realizowany przez Stowarzyszenie Lambda, polega m.in. na prowadzeniu centrum informacyjno-pomocowego dla homoseksualistów, którego główną formą działalności jest artykułowanie praw homoseksualistów pojmowanych jako swoista odmiana praw człowieka, a także propagowanie homoseksualizmu jako równorzędnej z heteroseksualizmem formy współżycia społecznego. Kolejnym ze wspieranych projektów jest kampania ˝Niech nas zobaczą organizowana przez Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii. Polega on na publicznej prezentacji na billboardach i citylightach wielkich miast plakatów mających (jak informują organizatorzy) ˝uświadomić widzom, że geje i lesbijki to zwykli ludzie, jakich tysiące codziennie mija na ulicy i jakich mnóstwo sam zna i szanuje˝. De facto chodzi tu więc o promocję homoseksualizmu i o stymulowanie ˝odkrywania w sobie homoseksualnej natury˝ przez oglądających te plakaty, zwłaszcza przez młodzież. Drugi projekt współfinansowany jest przez ambasadę Królestwa Holandii w Polsce.    Według informacji zebranych przeze mnie pani pełnomocnik Izabela Jaruga-Nowacka osobiście zaangażowana jest w kampanię ˝Niech nas zobaczą˝, współpraca ze Stowarzyszeniem Kampania Przeciw Homofobii zaowocowała już wydaniem wspólnej ulotki. Nie jest to, rzecz jasna, pierwsze działanie pani pełnomocnik w tej materii. Brała ona udział m.in. w organizowanej niedawno przez Stowarzyszenie Lambda konferencji nt. ˝dyskryminacji ze względu na orientację seksualną˝ podczas której domagano się równego traktowania homoseksualistów, które przejawiałoby się w umożliwieniu zawierania przez homoseksualistów formalnych związków, zrównaniu par homoseksualnych z małżeństwami na poziomie prawa podatkowego, umożliwieniu reprezentowania osobom żyjącym w związku homoseksualnym partnera przed władzami etc.    W związku z tym proszę o odpowiedź na następujące pytania:    1. Na jakiej podstawie rząd RP wspiera akcje o charakterze działań nie tylko deprawacyjnych, ale również wywrotowych społecznie? Istotnym celem tzw. kampanii antydystryminacyjnych jest bowiem nie zwiększenie tolerancji dla homoseksualistów czy zwalczania jakiejś bliżej nieokreślonej homofobii, ale doprowadzenie do przeobrażenia porządku społecznego opartego na rodzinie w jej tradycyjnym rozumieniu. Organizatorom akcji nie chodzi przecież o to, by homoseksualiści mieli w Polsce te same prawa, co wszyscy obywatele, ale by posiadali większe prawa, m.in. prawa do tworzenia związków niebędących rodzinami, a jednak mających podobne jak rodziny uprawnienia. Kampanie tego typu zachęcać mają również, szczególnie młodych ludzi o nieukształtowanej do końca psychice, do ˝odkrywania˝ w sobie homoseksualizmu. Stąd też jako szkodliwe społecznie nie tylko nie powinny być dotowane przez rząd, ale należałoby się zastanowić nad wprowadzeniem zakazu tego typu działań.    2. Centrum Informacji Europejskiej na swoich stronach internetowych informuje m.in. o podstawach polityki kulturalnej Unii Europejskiej. Wymienia się tam m.in. pośród różnych form udziału Polski we wspólnotowym programie Kultura 2000 także ˝organizację manifestacji artystycznych˝. Manifestacja jest stosunkowo rzadką formą przekazu artystycznego, jako że zwykle ma ona na celu publiczną prezentację jakiegoś poglądu, co nie jest podstawową funkcją sztuki. W kontekście niedawnej wystawy pornograficznych zdjęć o tematyce homoseksualnej w Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim będącej niewątpliwą ˝manifestacją artystyczną˝ nasuwa się pytanie, czy po wejściu Polski do UE tego typu ˝manifestacje˝ wspierane przez struktury państwowe i unijne nie wyprą bądź nie zastąpią tradycyjnych form ekspresji artystycznej, które dotychczas były wspierane przez państwo?    Poseł Stanisław Papież    Warszawa, dnia 4 marca 2003 r.